Widmo „projektów zombie”. Czy Twoja umowa Cię przed nimi chroni?

Grzeczność, która kosztuje fortunę

Wiele dziewczyn w branży boi się, że wysłanie czy nawet zaproponowanie umowy „wystraszy” klienta. Myślisz sobie: „Przecież on wydaje się taki miły, po co psuć atmosferę paragrafami?”. To błąd, który kosztuje tysiące złotych i nieprzespane noce. Brak umowy to zaproszenie do tańca pt. „a możesz jeszcze tylko to poprawić?”. Bez jasnych zasad stajesz się darmowym supportem do końca życia, a Twój czas przecieka przez palce, bo nie potrafisz powiedzieć „nie”, skoro nigdzie nie jest napisane, za co właściwie Ci płacą.

Pułapka nieskończonych poprawek

Największy rak WordPressowych projektów? Scope creep, czyli pełzający zakres projektu. Zaczynasz od prostej wizytówki, a kończysz konfigurując zaawansowany system rezerwacji, bo „przecież to tylko jedna wtyczka”. Jeśli w Twojej umowie nie ma czarno na białym zapisanej liczby tur poprawek i definicji „zakończenia etapu”, to gratuluję – właśnie oddałaś stery nad swoim życiem komuś, kto nie ma pojęcia o Twojej pracy. Umowa musi precyzyjnie określać, gdzie kończy się Twoja dobra wola, a zaczyna dodatkowa praca, za którą wystawiasz nową fakturę.

Ryzyko wiecznego „zawieszenia”

Prawdziwa profesjonalistka nie wstydzi się prosić o zadatek. Jeśli boisz się wpisać do umowy harmonogramu płatności (np. 30/40/30 lub 50/50), to znaczy, że nie traktujesz swojego biznesu poważnie. Umowa ma chronić Twoje prawo do wynagrodzenia nawet wtedy, gdy klient nagle „zawiesi projekt” na trzy miesiące, bo pojechał na Bali. Pamiętaj, że w WordPressie często utykamy na etapie czekania na treści od klienta – dobra umowa przewiduje rozpisane harmonogramy, ewentualne kary za przestoje, lub pozwala zamknąć projekt z treścią roboczą po określonym czasie bezczynności. Bez sensu tracić miejsce w kalendarzu na realnie płacące zlecenia, bo wciąż „czekasz na teksty od pani Kasi”.

Widmo odpowiedzialności za błędy

Jest jeszcze jedno, krytyczne ryzyko, o którym zapominasz w fazie „miłego ofertowania”: odpowiedzialność za błędy i bezpieczeństwo. Jeśli nie masz umowy, która jasno określa granice Twojej odpowiedzialności, klient może próbować obarczyć Cię kosztami za każdy błąd wtyczki, który położył sklep w Black Friday. Bez zapisu o tym, że nie odpowiadasz za utracone korzyści ani za błędy osób trzecich (twórców wtyczek/hostingu ale także wynikających z zaniedbania aktualizacji), ryzykujesz nie tylko honorarium, ale i własny majątek. Profesjonalna umowa to jedyny sposób, by klient zrozumiał, że jesteś wykonawczynią strony, a nie wieczystym gwarantem bezpieczeństwa… całego internetu.

🚀 3 rzeczy, które mogą uratować Ci 🍑

  • Definicja poprawek: Zapisz dokładnie: „3 tury poprawek w ciągu 7 dni od przekazania ukończonej wersji serwisu w formie jednego dokumentu Word”. Każda kolejna nieodnosząca się do pierwotnego dokumentu poprawka rozliczana jest według stawki godzinowej 200 zł /h pracy.
  • Prawa autorskie: Napisz, że prawa autorskie przechodzą na klienta dopiero po opłaceniu ostatniej faktury. Nigdy wcześniej. To Twój realny „zakładnik”.
  • Limit czasowy na akceptację: „Brak uwag w ciągu 5 dni roboczych oznacza akceptację etapu bez zastrzeżeń”. To ucina wieczne czekanie.

Jeśli nadal pracujesz „na gębę” albo na wzorze ściągniętym z darmowego forum w 2018 roku, to bawisz się w piaskownicy i liczysz na to, że nikt Ci nie zniszczy zamku z piasku. 

Profesjonalizm zaczyna się tam, gdzie kończą się domysły. W kursie WordPressPLUS uczę Cię nie tylko WordPressa, ale przede wszystkim jak być pewną siebie wykonawczynią, która wie, ile jest warta jej godzina pracy i jak jej pilnować.

Pytanie na dziś: Czy Twój obecny „system” pracy przetrwałby konfrontację z klientem, który nagle stwierdzi, że jednak nie zapłaci ostatniej raty, bo „mu się odwidziało”? Jeśli poczułaś właśnie skurcz w żołądku, to wiesz, co masz robić.

Ps. Chcesz wiedzieć więcej o WordPressie i o tym jak tworzyć funkcjonalne, czytelne i skuteczne strony WWW – z przemyślaną architekturą, dobrą obsługą klienta i sprawdzonym procesem współpracy? Nauczę Cię tego!

kurs online wordpress dla wirtualnych asystentek freelancerek infoblogerka kurs wordpress z certyfikatem

Ps. Chcesz wiedzieć więcej o WordPressie i o tym jak tworzyć funkcjonalne, czytelne i skuteczne strony WWW – z przemyślaną architekturą, dobrą obsługą klienta i sprawdzonym procesem współpracy? Nauczę Cię tego!

Sprawdź kurs WordPressPLUS w którym daję Ci wiedzę nie tylko o samym WordPressie, ale także o strategii planowania strony, rozwiewam wątpliwości o technikaliach i pokazuję, jak wygląda proces pracy z klientem! A nawet dam Ci swoją własną checklistę podsumowującą pracę!

Gabriela Kurowska

Gabriela Kurowska

specjalista WordPress, szkoleniowiec WordPress dla freelancerów, a także projektantka użytecznych stron internetowych, sklepów i platform kursowych na WordPressie. Dzięki wiedzy o architekturze informacji, zachowaniach użytkowników i zasadach użyteczności tworzy strony, które przede wszystkim skutecznie wspierają biznes jej klientów. Fanka Gutenberga i lekkich rozwiązań

Artykuły: 358

Zapisz się na WordPressowy Newsletter po więcej

Pamiętaj, że zapisując się do newslettera, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które podasz w formularzu zgodnie z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest Gabriela Kurowska NIP 6772361178

Dodaj komentarz

Dodając komentarz na moim blogu, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które podasz w formularzu zgodnie z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest Gabriela Kurowska prowadząca dzialalność gospodarczą wpisaną do CEiDG pod numerrm NIP 6772361178

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *