Zapisz się na bezpłatny WordPressowy newsletter i odbierz checklistę za 0 zł!
Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przed oddaniem strony klientowi, by była bezpieczna i funkcjonalna!


💣 Kopiuj-wklej to nie strategia
Słuchaj, sprawa jest prosta: wklejenie klientowi regulaminu z darmowego generatora albo wprost z AI to jak kupienie garnituru na wagę i wmawianie wszystkim, że to haute couture. Może i zakrywa co trzeba, ale przy pierwszym gwałtownym ruchu szwy pękają na tyłku. Jako twórczyni stron nie jesteś tylko od „klikania w WordPressa”. Jesteś od dostarczania narzędzia, które zarabia i chroni biznes Twojego klienta. Jeśli karmisz go prawnym fast-foodem, ryzykujesz nie tylko jego pieniędzmi, ale przede wszystkim swoją reputacją specjalistki. Klient, który dostanie karę, nie będzie pamiętał, że „chciał tanio” – będzie pamiętał, że to Ty mu to doradziłaś.
Generatory są świetne, dopóki Twój klient nie trafi na świadomego konsumenta lub kontrolę z UOKiK czy UODO. Problem z automatami polega na tym, że są pisane pod „uśrednionego” użytkownika.
Twój klient nie jest średni – on ma konkretny model biznesowy, wybrane bramki płatności i własną politykę zwrotów. Wrzucając mu gotowiec, zostawiasz luki wielkości Titanica, przez które wycieka odpowiedzialność prawna.
Jeśli w regulaminie zabraknie jednego zapisu o prawie do odstąpienia od umowy w konkretnym przypadku, termin ten wydłuża się z 14 dni do roku. Wyobraź sobie minę klienta, gdy musi przyjąć zwrot używanego towaru po 10 miesiącach, bo Ty chciałaś zaoszczędzić mu 300 zł na profesjonalnym dokumencie. To nie jest oszczędność, to sabotaż, który prędzej czy później wypłynie podczas pierwszej lepszej reklamacji.
Myślisz, że „to tylko polityka prywatności” i dajesz cokolwiek, żeby klient się cieszył, że ma to w cenie? Jeśli pozycjonujesz się jako ekspertka, która dba o proces, a oddajesz stronę z regulaminem zawierającym klauzule niedozwolone, to Ty świecisz oczami.
Klient nie odróżnia błędów w kodzie od błędów w treści – dla niego „strona nie działa poprawnie”, bo naraziła go na koszty. W branży webdesignu profesjonalizm mierzy się tym, jak bardzo potrafisz przewidzieć pożary, zanim wybuchną. Generator czy AI to dolewanie benzyny do ogniska, które i tak kiedyś zapłonie.
Zamiast bawić się w prawnika-amatora z generatorem pod pachą, zacznij grać w wyższej lidze. Edukuj klienta, że profesjonalna dokumentacja prawna to nie koszt, a polisa ubezpieczeniowa.
To moment, w którym przestajesz być tanią wyrobniczką od szablonów, a stajesz się partnerką biznesową. Pamiętaj, że w WordPressPLUS uczę, jak budować strony, które są „bulletproof” – technicznie i strategicznie. Nie daj się złapać na lenistwie, które kosztuje tysiące.
Wolisz teraz spędzić 15 minut na szukaniu darmowego PDF-a w sieci, czy wolisz nie pocić się co noc na myśl o tym, że Twój klient dostanie wezwanie do zapłaty kary, której wysokość zje Twoje trzyletnie zarobki?
Przestań budować biznesy na piasku. Zacznij stawiać fundamenty, których nie ruszy pierwszy lepszy paragraf.
Doradztwo prawne to nie moja działka, dlatego czasem trzeba odesłać klienta do kogoś innego. Chcesz dowiedzieć się jakie usługi polecam, a może chcesz pogadać o polecaniu się nawzajem? Zobacz tu:
Ps. Chcesz wiedzieć więcej o WordPressie i o tym jak tworzyć funkcjonalne, czytelne i skuteczne strony WWW – z przemyślaną architekturą, dobrą obsługą klienta i sprawdzonym procesem współpracy? Nauczę Cię tego!

Ps. Chcesz wiedzieć więcej o WordPressie i o tym jak tworzyć funkcjonalne, czytelne i skuteczne strony WWW – z przemyślaną architekturą, dobrą obsługą klienta i sprawdzonym procesem współpracy? Nauczę Cię tego!
Sprawdź kurs WordPressPLUS w którym daję Ci wiedzę nie tylko o samym WordPressie, ale także o strategii planowania strony, rozwiewam wątpliwości o technikaliach i pokazuję, jak wygląda proces pracy z klientem! A nawet dam Ci swoją własną checklistę podsumowującą pracę!