Zapisz się na bezpłatny WordPressowy newsletter i odbierz checklistę za 0 zł!
Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przed oddaniem strony klientowi, by była bezpieczna i funkcjonalna!

Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przed oddaniem strony klientowi, by była bezpieczna i funkcjonalna!


Temat dzisiejszego posta jest dość zagadkowy, jeśli do tej pory nikt z Was nie słyszał o Bullet Journal. Co to jest Bullet Journal? Jak jest napisane na oficjalnej stronie BuJo to „The Analog System for the Digital Age”
The Bullet Journal is a customizable and forgiving organization system. It can be your to-do list, sketchbook, notebook, and diary, but most likely, it will be all of the above. It will teach you to do more with less.
Ile razy stojąc w księgarni na początku roku albo tuż przed końcem poprzedniego i szukając kalendarza stwierdziliście że nie ma tam nic dla Was? Ja mogę przyznać, że wiele razy mi się to zdarzyło. Czytajcie dalej jeśli chcecie wiedzieć jak rozwiązać ten problem.
Zazwyczaj szukam kalendarza w rozmiarze A5 lub B5 – format A4 jest już dla mnie za duży, szczególnie jeśli chcę go mieć zawsze ze sobą, nawet jeśli biorę rano mniejszą torbę niż zazwyczaj. Dodatkowo wymagam, aby dni od poniedziałku do niedzieli znajdowały się na dwóch stronach, tak, abym mogła mieć spojrzenie na cały tydzień z góry. Całkowicie zbędnym jest dla mnie spis kontaktów, czyli standardowe kartki z literkami, gdzie można wpisywać numery telefonów czy adresy. Potrzebuję za to dodatkowego miejsca na swoje zapiski pomiędzy miesiącami ewentualnie część kartek zupełnie gładkich na swoje coraz bardziej rozrastające się „marginesowe bazgroły”.
Trudno mi było gdziekolwiek dostać taki kalendarz – organizer, a więc postanowiłam zrobić go sama. BuJo był również jednym z tematów na zajęciach DIY Działaj! dla dziewczyn, które prowadzę. Początek roku jest zawsze świetną okazją do zrobienia czegoś takiego.
Na początku pomyślałam, że kalendarz umieszczę w segregatorze, a projekty poszczególnych kartek zrobię w programie graficznym. Taką opcję zaproponowałam dziewczynom na zajęciach.
Później jednak doszłam do wniosku, że w moim przypadku się to nie sprawdzi ze względu na wygodę notowania, która jest ograniczona metalowymi kółeczkami na kartki. Do tego wydrukowanie projektu stron tak, żeby wszystko wyglądało schludnie przy druku obustronnym, okazało się dość trudne i dość czasochłonne, a nie o to tutaj chodzi. Dodatkowo dziurki w kartkach wyglądają mało estetycznie, jeśli zabiera się notatnik wszędzie i cały czas coś zapisuje.
Kiedy szukałam innego pomysłu, przypomniałam sobie właśnie o Bullet Journal.
W skrócie, to organizer, kalendarz lub notatnik tworzony własnoręcznie w pustym zeszycie dowolnego rozmiaru. Jeśli są tu osoby zainteresowane ideą, odsyłam na oficjalną stronę: www.bulletjournal.com.
Oryginalny BuJo (ten z linku powyżej) tworzony jest w zeszycie… w kropki. Jednak można do tego celu użyć dowolnego zeszytu – w kratkę, linie lub gładkiego – liczy się tylko wygoda właściciela. Na rynku jest dostępnych o wiele więcej różnych zeszytów niż organizerów, dlatego format i rodzaj okładki również można sobie wybrać.
Ja preferuję rozmiar B5 – jeśli mam luzem jakieś kartki formatu A5, lub złożone w połowie A4 to nie będą z niego wystawać tak jak przy standardowym rozmiarze zeszytu szkolnego. Lubię też, gdy notatnik jest szyty – po otwarciu go w środku strony ładnie się układają i nie robią się brzydkie zagięcia, a przy tym (choć minimalnie) mam większą przestrzeń do pisania czy rysowania. Z kolei grubsze strony zagwarantują, że nasz tekst nie będzie przebijać na drugą stronę kartki.
Ja znalazłam zeszyt w kropki stacjonarnie w Świecie Książki i jest to dokładnie ten notatnik. Niestety nie jest on idealny, choć ma dużo plusów. Co prawda jest to zeszyt szyty, ale jednocześnie klejony, a więc kartki (niestety) nie układają się całkiem na płasko. Papier o gramaturze 70 g/m2 nie jest na tyle gruby aby notatki nie prześwitywały. Dodatkowo w opisie zeszytu na stronie jest informacja że posiada dodatkowe perforowane strony ułatwiające wydzieranie kartek – mój tego nie ma, choć dla mnie to zaleta. Kolejnym plusem jest to, że pośród niebieskich kropek, na każdej stronie znajdują się dodatkowe – czerwone. Mają one zadanie ułatwić odnajdywanie środka każdej strony w pionie i poziomie.

Do wypełniania mojego organizera używam:

Po zakupie wszystkich potrzebnych rzeczy, należy rozpisać sobie listę wszystkich elementów, które będą potrzebne w ciągu okresu czasu na który kalendarz powstaje. Ja zrobiłam po kolei:
Część z tych list mam również u siebie.
Ktoś z Was ma własny BuJo? A może macie go w planach? Jakich list byście użyli?
Dodając komentarz na moim blogu, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które podasz w formularzu zgodnie z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest Gabriela Kurowska prowadząca dzialalność gospodarczą wpisaną do CEiDG pod numerrm NIP 6772361178
Ja też kocham BuJo, używam go co prawda dopiero od kilku dni, ale wypełnianie go sprawia mi wyjątkowo dużą frajdę 🙂