Zapisz się na bezpłatny WordPressowy newsletter i odbierz checklistę za 0 zł!

Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przed oddaniem strony klientowi, by była bezpieczna i funkcjonalna!

Checklista WordPress — co sprawdzić przed oddaniem strony klientowi?
RODO*zgoda na przetwarzanie danych osobowych

Tania strona WWW vs. strona za kilka tysięcy złotych – co się zmienia w podejściu klienta?

Masz czasem wrażenie, że współpraca z klientami to jedna wielka walka o każde zdjęcie, każdy tekst i każdy termin? Klient nie odbiera telefonów, nie odpisuje na maile, nie wie, czego chce… a Ty siedzisz, czekasz i frustrujesz się, że znowu utknęłaś w miejscu. Myślisz wtedy: „może to ja coś robię źle”, „może powinnam jakoś inaczej rozmawiać”, „może powinnam mieć więcej cierpliwości”?

Ale… co jeśli to wcale nie Twoja wina? Co jeśli problem nie leży w Twoich umiejętnościach, tylko w tym, że Twoja oferta – pod kątem ceny i tego, jak jest przedstawiona – trafia nie do tej grupy klientów, z którą naprawdę chciałabyś pracować?

Dzisiaj pogadamy o tym, jak podejście klienta zmienia się w zależności od budżetu, jaki chce przeznaczyć na stronę internetową. Bo budżet to nie tylko kwota na fakturze. To też poziom zaangażowania, oczekiwań i szacunku do Twojej pracy.

Jak zachowuje się klient, który szuka strony „tanio i szybko”?

Taki klient najczęściej traktuje stronę jak kolejny punkt na liście zadań: „strona ma być, bo wypada ją mieć”.

Oczekiwania są raczej „proste”: żeby strona pozyskiwała klientów, wyglądała „w miarę” nowocześnie i żeby dało się ją znaleźć w Google. Najlepiej jak najszybciej, jak najprościej i – co ważne – jak najtaniej.

W takiej współpracy rzadko padają pytania o to, kto będzie korzystał z tej strony i po co. Nie ma rozmowy o celach, strategii, grupie docelowej. Często nie ma też… rozmowy w ogóle. Klient mówi, że się na tym nie zna i daje Ci wolną rękę, a potem narzeka, że „to nie to”, ale nie potrafi powiedzieć dlaczego. Albo przeciąga wysyłanie materiałów w nieskończoność, bo w sumie ta strona nie jest dla niego priorytetem.

Brzmi znajomo?

A jak pracuje się z klientem, który inwestuje kilka tysięcy w stronę?

Tu jest w ogóle inna rozmowa. Klient, który przeznacza większy budżet na stronę, traktuje ten projekt jako coś ważnego. Chce, żeby ta inwestycja przyniosła konkretne efekty. Pyta, chce rozumieć, jak działa cały proces. Zależy mu na jakości, nie na „jakoś to będzie”, byle szybko.

Taki klient:

  • oczekuje rozwiązań szytych na miarę, a nie „kopiuj-wklej jak u innych”
  • jest zaangażowany – dostarcza materiały, bierze udział w konsultacjach, odpowiada na pytania
  • chce być na bieżąco informowany, co dzieje się w projekcie
  • wymaga jasnych zasad współpracy i dotrzymywania terminów (ale też szanuje Twoje granice)
  • liczy na Twoje doświadczenie, porady i edukację w kwestiach, których sam nie zna

Inwestując więcej, klient ma świadomość, że nie płaci tylko za stronę. Płaci za Twój czas, wiedzę, specjalizację i spokojny proces. Chce mieć pewność, że nie wyrzuca pieniędzy w błoto — to jest inwestycja w narzędzie, które pozwoli mu zwielokrotnić swoje zyski.

Wnioski, które warto przemyśleć:

?Jeśli ciągle masz poczucie, że współpraca z klientami idzie jak po grudzie – to niekoniecznie znaczy, że coś jest nie tak z Tobą albo z Twoim procesem. Może po prostu Twoja oferta (zwłaszcza pod kątem ceny) przyciąga nie tę grupę klientów, z którą dobrze by Ci się pracowało.

? Zastanów się, czy nie wyceniasz swojej pracy za nisko. Bo cena to nie tylko liczba na fakturze – to też komunikat: „dla kogo jest ta oferta”, „jaki jest standard tej usługi”, „jak bardzo klient ma być zaangażowany w ten proces”.

„Ale ja się boję podnieść ceny, bo klienci odejdą…”

To bardzo częsta obawa. Sama wielokrotnie słyszałam (i czułam!) ten lęk: „Jak podniosę ceny, to nikt się nie zgłosi”. Ale wiesz co? Klienci, którzy naprawdę szanują Twoją wiedzę, czas i umiejętności – zostaną. A ci, którzy szukają najtańszego wykonawcy? Może i odejdą… ale to właśnie oni najczęściej generują najwięcej stresu, nie dostarczają materiałów, spóźniają się z płatnościami albo oczekują cudów za grosze.

Prawda jest taka, że czasem niższa cena przyciąga dokładnie tych klientów, których… wcale nie chcesz mieć. I odwrotnie – wyższa cena działa jak filtr, który oddziela osoby gotowe zainwestować i współpracować na partnerskich zasadach od tych, którzy szukają tylko „tanio i szybko”.

Kilka rad, jeśli boisz się podnieść ceny:

  1. Nie musisz robić podwyżki od razu dla wszystkich. Możesz wprowadzić nowe ceny dla nowych klientów, a dla stałych, z którymi chcesz pracować, zostawić stare stawki jeszcze przez jakiś czas.
  2. Podnieś cenę stopniowo. Nie musisz od razu podwajać kwoty. Czasem wystarczy +10-20%, żeby zobaczyć różnicę w jakości współpracy.
  3. Przemyśl, co zawiera Twoja oferta. Czy w cenie jest doradztwo, edukacja klienta, realne wsparcie? Jeśli tak – komunikuj to wyraźnie. Wtedy cena nie jest „za stronę”, tylko za cały proces i efekt.
  4. Dodaj coś, co zwiększa wartość. Może checklisty dla klienta, szkolenie z obsługi strony, wsparcie przez miesiąc po wdrożeniu? To nie muszą być kosztowne rzeczy, ale mogą zmienić sposób, w jaki klient postrzega Twoją ofertę. Zadbaj o wartość tych dodatków.
  5. Nie tłumacz się z ceny. Zamiast mówić „bo to tyle kosztuje”, lepiej pokaż, dlaczego ta współpraca ma wartość: jakie problemy rozwiążesz, jak wygląda proces, co klient zyska.
  6. Pamiętaj, że Twój czas i energia też mają swoją cenę. Im więcej stresujących, niedoceniających klientów, tym mniej przestrzeni na tych, którzy naprawdę pasują do Ciebie i Twojego stylu pracy.
  7. Zrób test. Wyślij ofertę z wyższą ceną kilku osobom i zobacz, jak zareagują. Może się okazać, że tylko Ty widzisz problem, a dla klienta ta cena jest absolutnie w porządku.
  8. Podnoś cenę, ale razem z nią podnoś jakość współpracy. Jasne zasady, konkretny proces, dobry kontakt – to buduje zaufanie i uzasadnia wycenę.
  9. Sprawdź, jakie ceny mają inni w Twojej branży. Nie po to, żeby się porównywać, ale żeby wiedzieć, gdzie jesteś na tle rynku.
  10. Pamiętaj: niższa cena nie chroni przed rezygnacją klienta. Klient, który chce zrezygnować, zrobi to niezależnie od tego, czy zapłacił 500 zł, czy 5000 zł. A stres i frustracja zostają z Tobą.

Bonusowy argument na koniec: Tworząc strony WWW za mniejsze kwoty, musisz brać więcej klientów miesięcznie by się utrzymać. Jeśli zarabiasz więcej na pojedynczych projektach, masz więcej czasu dla klientów. Nie przeskakujesz między zadaniami, co finalnie prowadzi do tego, że klienci czują się zaopiekowani i bardziej zadowoleni ze współpracy.

Ps. Chcesz wiedzieć więcej o WordPressie i o tym jak tworzyć funkcjonalne, czytelne i skuteczne strony WWW – z przemyślaną architekturą, dobrą obsługą klienta i sprawdzonym procesem współpracy? Nauczę Cię tego!

kurs online wordpress dla wirtualnych asystentek freelancerek infoblogerka kurs wordpress z certyfikatem

Ps. Chcesz wiedzieć więcej o WordPressie i o tym jak tworzyć funkcjonalne, czytelne i skuteczne strony WWW – z przemyślaną architekturą, dobrą obsługą klienta i sprawdzonym procesem współpracy? Nauczę Cię tego!

Sprawdź kurs WordPressPLUS w którym daję Ci wiedzę nie tylko o samym WordPressie, ale także o strategii planowania strony, rozwiewam wątpliwości o technikaliach i pokazuję, jak wygląda proces pracy z klientem! A nawet dam Ci swoją własną checklistę podsumowującą pracę!

Gabriela Kurowska
Gabriela Kurowska
Artykuły: 267

Zapisz się na newsletter po więcej takich treści

Pamiętaj, że zapisując się do newslettera, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które podasz w formularzu zgodnie z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest Gabriela Kurowska NIP 6772361178

Dodaj komentarz

Dodając komentarz na moim blogu, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które podasz w formularzu zgodnie z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest Gabriela Kurowska prowadząca dzialalność gospodarczą wpisaną do CEiDG pod numerrm NIP 6772361178

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *