Zapisz się na bezpłatny WordPressowy newsletter i odbierz checklistę za 0 zł!
Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przed oddaniem strony klientowi, by była bezpieczna i funkcjonalna!

Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przed oddaniem strony klientowi, by była bezpieczna i funkcjonalna!


Przebudowa strony WWW brzmi jak czysta poprawa jakości, ale w praktyce to jeden z najczęstszych momentów, w których małe biznesy tracą widoczność w Google. Nie dlatego, że nowa strona jest gorsza, tylko dlatego, że algorytm dostaje sprzeczne sygnały. Najczęściej dzieje się to wtedy, gdy wersja robocza ląduje na subdomenie i zostaje przypadkiem zaindeksowana. Wtedy Google widzi dwie podobne strony, zaczyna je porównywać i obniża zaufanie do obu. Da się tego uniknąć, jeśli wiesz, jak przygotować staging i jak bezpiecznie podmienić starą stronę na jej nową wersję. Poniżej zawarłam kilka rad, o których musisz pamiętać w trakcie modernizacji strony internetowej:
Dla wyszukiwarki nie istnieje pojęcie wersji testowej, stagingu ani strony w budowie. To jedynie nazwy używane przez projektantów. Każdy adres URL, który może zostać odwiedzony przez robota Google i jest traktowany jak pełnoprawna i działająca strona internetowa. Przykładowo, gdy zaimportujesz swoje wpisy blogowe na subdomenę ale jej nie wyłączysz z indeksowania, algorytm zobaczy ją jako osobny serwis. Na dodatek zaczynie on realnie konkurować z Twoją domeną główną o uwagę i zaufanie wyszukiwarki. Gdy te same nagłówki, opisy usług, wpisy blogowe czy struktury kategorii pojawiają się pod dwoma adresami, Google nie wie, którą wersję uznać za właściwą. Dla biznesu oznacza to często spadki pozycji lub wypadanie podstron z indeksu, mimo że formalnie nic nie zostało usunięte. Dlatego:
Subdomena jako środowisko testowe może być bardzo wygodna w pracy nad nową wersją strony, ale tylko pod warunkiem, że pozostaje całkowicie niewidoczna dla wyszukiwarek. Sam znacznik noindex to zdecydowanie za mało, bo robot nadal może pobrać treść strony, zobaczyć jej strukturę, nagłówki i linki oraz skojarzyć ją z innymi adresami w obrębie tej samej domeny. To wystarczy, żeby w indeksie zaczęły pojawiać się ślady wersji roboczej. Najpewniejszym zabezpieczeniem jest blokada dostępu hasłem na poziomie serwera, która fizycznie uniemożliwia indeksowanie i uniemożliwia robotom w ogóle wejście na stronę. Dopiero połączenie tej blokady z dyrektywami dla robotów oraz brakiem linków prowadzących do subdomeny z zewnątrz daje realną pewność, że wersja robocza nie zacznie konkurować z wersją produkcyjną i nie zaszkodzi SEO ani widoczności strony w Google.
Najwięcej problemów z widocznością nie powstaje podczas projektowania, ale w chwili publikacji nowej wersji. Jeśli nowa strona trafia na domenę główną z innymi adresami URL, a stare podstrony znikają bez przekierowań, Google widzi to jak masowe usunięcie treści. Wtedy budowanie zaufanie zaczynasz praktycznie od zera. Poprawna modernizacja polega na zachowaniu dotychczasowych adresów lub wykonaniu precyzyjnych przekierowań 301, które informują wyszukiwarkę, że dana treść tylko zmieniła miejsce.
Google premiuje stabilność. Strona, która od lat istnieje pod tym samym adresem i ma spójną strukturę, jest traktowana jak wiarygodne źródło. Gwałtowne zmiany w URL, hierarchii podstron czy mapie witryny są dla algorytmu sygnałem ryzyka. Dlatego nawet najlepszy projekt graficzny nie uratuje SEO, jeśli migracja zerwie ciągłość działania strony. To właśnie ta techniczna warstwa decyduje, czy nowa wersja strony wystartuje z dotychczasową mocą.
Żeby uniknąć chaosu indeksowania, warto trzymać się sprawdzonego zestawu zasad technicznych. Poniżej masz elementy, które w praktyce najczęściej decydują o tym, czy modernizacja przejdzie bezboleśnie:
Idealny scenariusz jest zaskakująco prosty. Użytkownik widzi nowy wygląd, szybszą stronę i lepszą nawigację, a Google widzi tę samą domenę, te same adresy i ciągłość treści. Wtedy algorytm nie ma powodu, by zmieniać ocenę jakości i pozycje pozostają stabilne. Właśnie dlatego tak ważne jest, by przebudowa strony była prowadzona jak projekt techniczny, a nie tylko graficzny lifting.
Modernizacja strony nie musi oznaczać utraty ruchu z Google, ale wymaga dyscypliny technicznej. Subdomena może być bezpiecznym stagingiem tylko wtedy, gdy jest całkowicie niewidoczna dla wyszukiwarek. Kluczowe jest też zachowanie adresów URL lub poprawne przekierowania podczas wdrożenia nowej wersji. Jeśli zadbasz o ciągłość i nie dopuścisz do indeksacji wersji roboczej, Twoja strona może przejść dużą metamorfozę bez spadków i nerwowych niespodzianek.
Potrzebujesz konkretnych wytycznych lub wsparcia? Napisz do mnie i koniecznie sprawdź checklistę:
Poprzednia najniższa cena: 119,00 zł.

Ps. Chcesz wiedzieć więcej o WordPressie i o tym jak tworzyć funkcjonalne, czytelne i skuteczne strony WWW – z przemyślaną architekturą, dobrą obsługą klienta i sprawdzonym procesem współpracy? Nauczę Cię tego!
Sprawdź kurs WordPressPLUS w którym daję Ci wiedzę nie tylko o samym WordPressie, ale także o strategii planowania strony, rozwiewam wątpliwości o technikaliach i pokazuję, jak wygląda proces pracy z klientem! A nawet dam Ci swoją własną checklistę podsumowującą pracę!