Zapisz się na bezpłatny WordPressowy newsletter i odbierz checklistę za 0 zł!
Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przed oddaniem strony klientowi, by była bezpieczna i funkcjonalna!

Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przed oddaniem strony klientowi, by była bezpieczna i funkcjonalna!


Zrobisz mi stronę? Czyli największe pułapki pracy w “po znajomości” i jak ich uniknąć.
Praca „po znajomości” brzmi jak prezent od losu: nie musisz się reklamować, nie musisz niczego tłumaczyć, wszystko szybciej i prościej. Prawda? Guzik prawda.
Robisz coś po znajomości, bez briefu (po co Ci to przecież mnie znasz, prawdopodobnie bez umowy (przecież się znamy), bez normalnej stawki (bo to przecież nikt obcy). A nagle budzisz się w projekcie, który przypomina bardziej toksyczny związek niż współpracę. Bo miało być miło. Bo przecież się znamy. A teraz boisz się powiedzieć, że coś nie było w zakresie, że nie masz już czasu, że wypadałoby zapłacić.
No i co z tego masz? Ani pieniędzy, ani fajnego case’u do portfolio, ani świętego spokoju, o którym marzyłaś jeszcze na etacie. Za to zyskujesz świetną lekcję. I tylko pytanie — ile razy chcesz ją jeszcze powtarzać?
Usługi i czas specjalisty kosztuje, bo spędził dużo czasu na tym, żeby się nauczyć tego, co wie. Niestety od znajomych bardzo często usłyszysz „przecież zajmie Ci to chwilę, max tydzień”. Oczywiście możesz zrobić prostą stronę w tydzień, ale ile czasu musiałaś poświęcić, żeby to zajmowało tydzień, a nie 4 miesiące?
Nie zrozum mnie źle. Wcale musi chodzić o to, że ktoś Cię chce wykorzystać. Ale bierz pod uwagę, że Twój znajomy naprawdę NIE WIE, na czym polega Twoja praca (gdyby wiedział, sam by sobie zrobił stronę). Nie wie, na co trzeba zwrócić uwagę i ile czasu trzeba będzie na to poświęcić. I to FULL TIME. A przecież on nie ma na to czasu, bo musi realizować kolejne zlecenia, by jego firma zarabiała. A co z Twoją firmą?
Chodzi o to, że to Ty nie stawiasz ram. Bo głupio. Bo niezręcznie. Bo co sobie pomyśli. Bo to przecież znajomy, znamy się. Tylko wiesz co? Osoba, która Ci nie płaci, nie jest Twoim klientem, a Twoja firma bez klientów nie przetrwa.
To, że chcesz postawić granice, to nie znaczy, że jesteś chciwa albo sztywna. To znaczy, że traktujesz siebie serio. A skoro Ty traktujesz siebie serio, inni też zaczną.
Umowa? To nie brak zaufania, tylko jasność i zabezpieczenie na trudne chwile.
Stawka? To nie pazerność, tylko cena Twojego doświadczenia, czyli umiejętności czy szybkiej realizacji zlecenia.
Terminy? To nie sztywność, tylko profesjonalizm.
Masz prawo mówić „tak”, ale masz też pełne prawo mówić „za ile” i „na jakich zasadach”. A jeśli ktoś się na to krzywi, to może… właśnie nie był gotowy, żeby być Twoim klientem?
Jeśli masz już za sobą kilka takich stronek za przysługę, to nie znaczy, że jesteś frajerką. To znaczy, że jesteś mądrzejsza. I że czas w końcu wykorzystać tę mądrość.
Boisz się, że wyjdziesz na służbistkę, jeśli wyjedziesz znajomemu z umową i trzymaniem uwag w Asanie? Po prostu powiedz, że taki masz system, dzięki któremu wszystko jest na swoim miejscu i nic Ci nie umyka.

Ps. Chcesz wiedzieć więcej o WordPressie i o tym jak tworzyć funkcjonalne, czytelne i skuteczne strony WWW – z przemyślaną architekturą, dobrą obsługą klienta i sprawdzonym procesem współpracy? Nauczę Cię tego!
Sprawdź kurs WordPressPLUS w którym daję Ci wiedzę nie tylko o samym WordPressie, ale także o strategii planowania strony, rozwiewam wątpliwości o technikaliach i pokazuję, jak wygląda proces pracy z klientem! A nawet dam Ci swoją własną checklistę podsumowującą pracę!