Zapisz się na bezpłatny WordPressowy newsletter i odbierz checklistę za 0 zł!
Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przed oddaniem strony klientowi, by była bezpieczna i funkcjonalna!

Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przed oddaniem strony klientowi, by była bezpieczna i funkcjonalna!


Niektóre strony to istne cacka. Ładne fonty, pastelowe kolory, sesja zdjęciowa, zero bałaganu. Wszystko wygląda jak trzeba — tylko że nie działa.
Zero zapisów. Zero zapytań. Zero kasy.
I teraz najgorsze: to nie (do końca) Twoja wina, że dałaś się złapać w tę pułapkę. Branża kreatywna sprzedała Ci bajkę, że jak strona będzie ładna, spójna wizualnie z profilem na Instagramie, to wszystko się samo ułoży. Klienci Ci zaufają, bo widzą, że Ty to Ty.
Nie powiedzieli tylko, że design bez strategii to jak pomadka na zębach. Miało być seksi, a coś poszło nie tak.
Strona, która nie konwertuje, to niekoniecznie brzydka strona.To taka, która nie prowadzi użytkownika za rękę. Nie pokazuje, co dalej. Nie mówi jego językiem.
Sztywne 5 zakładek, mało treści no bo, co więcej można powiedzieć o takiej ofercie (a można sporo) i myślisz, że to zadziała samo. Nie wierzysz? Zajrzyj na moją stronę z ofertą opieki nad stronami WWW. Widziałam już takich wiele, ale to co w mojej jest istotne – mówię językiem, który laik zrozumie. Nie rzucam terminami technicznymi jak z kapelusza.
I tu często wychodzi szydło z wora: niby robisz WordPressa, a Twoja własna strona chodzi „bez butów” jak ten przysłowiowy szewc.
Ustawiałaś wszystko pod siebie: co Ty chcesz pokazać, jak Ty się prezentujesz, co Ty robisz. A co z użytkownikiem? On ma gdzieś co robiłaś po gimnazjum, aż dotarłaś do miejsca w którym jesteś teraz. Jeśli opisujesz to w historii „o mnie” na stronie głównej to nie nic dziwnego, że nie zarabiasz.
Na głównej powinna być oferta w prostych słowach (i rozwinięta w zakładkach). Klient chce rozwiązań, konkretnych kroków, szybkiej odpowiedzi: „Czy ta osoba ogarnia mój problem?” Jeśli będzie chciał sprawdzić jak wyglądasz, jakie masz certyfikaty, jakie kursy masz za sobą, to sam kliknie odpowiednią zakładkę.
Zanim zlecisz kolejne poprawki graficzne, zarezerwujesz kolejną sesję zdjęciową albo zatrudnisz copy do nowej wersji „O mnie”, weź lupę i sprawdź, czy masz fundamenty. Bo jeśli nie, to tylko pudrujesz trupa. Sprawdź to:
Tak samo jak pogoda. Może być słońce, może lać — ale nigdy nie ma pustki. Z wizerunkiem jest identycznie. Nawet jeśli nic nie robisz, to i tak budujesz markę osobistą. Ludzie widzą, oceniają, przypisują Ci cechy nawet bez Twojego aktywnego udziału, a niedopracowana strona, obniża Twoją wiarygodność — nie jest neutralna.
Fryzjerka ze spalonymi włosami przez rozjaśnianie nie wzbudza zaufania. Tak samo jak webdesignerka, która nie pokazuje swojej strony, bo się jej… wstydzi. Jeśli masz w bio „tworzę strony, które sprzedają”, a Twoja wygląda jak z darmowego szablonu z 2016 — klient widzi zgrzyt i tracisz zlecenia.
To co? Czym się zajmiesz w tym tygodniu na własnej stronie?

Ps. Chcesz wiedzieć więcej o WordPressie i o tym jak tworzyć funkcjonalne, czytelne i skuteczne strony WWW – z przemyślaną architekturą, dobrą obsługą klienta i sprawdzonym procesem współpracy? Nauczę Cię tego!
Sprawdź kurs WordPressPLUS w którym daję Ci wiedzę nie tylko o samym WordPressie, ale także o strategii planowania strony, rozwiewam wątpliwości o technikaliach i pokazuję, jak wygląda proces pracy z klientem! A nawet dam Ci swoją własną checklistę podsumowującą pracę!