Zapisz się na bezpłatny WordPressowy newsletter i odbierz checklistę za 0 zł!
Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przed oddaniem strony klientowi, by była bezpieczna i funkcjonalna!

Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przed oddaniem strony klientowi, by była bezpieczna i funkcjonalna!


W świecie stron internetowych łatwo pogubić się w nazewnictwie. Landing page i one page brzmią podobnie, ale spełniają zupełnie inne funkcje. Jedna z tych stron sprzedaje konkretny produkt, druga – pokazuje Twoją ofertę w pigułce. Z tego artykułu bez żargonu dowiesz się, czym się różnią, jak je rozpoznać i do czego najlepiej je wykorzystać.
Strona typu one page to nic innego jak zwięzła wizytówka Twojej działalności. Cała zawartość mieści się na jednej, przewijalnej stronie – bez rozbudowanego menu czy osobnych zakładek (choć dobrą praktyką jest posiadanie zakładki kontakt). Użytkownik znajdzie tam podstawowe informacje o tym, czym się zajmujesz, komu pomagasz, co oferujesz i jak się z Tobą skontaktować. To dobra opcja dla freelancerów, lokalnych biznesów czy najmu krótkoterminowego, który po prostu musi być w sieci.
Landing page, czyli strona lądowania, to bardzo konkretne narzędzie sprzedażowe. Tworzy się ją z myślą o jednej akcji, którą ma wykonać odwiedzająca ją osoba – na przykład: kupno produktu, zapis do newslettera, pobranie e-booka czy rejestracja na wydarzenie. To nie jest miejsce na całą ofertę, historię firmy ani przegląd usług. Liczy się prostota i skuteczność. Tylko produkt, klient i przycisk „kup teraz”.
Cechy landing page’a:
Taka strona daje klientowi szansę na natychmiastową korzyść (właśnie popranie ebooka, czy kupno produktu, który jest mu potrzebny). Tworzy się ją jako podstronę większego serwisu albo w MailerLite jeśli np. potrzebujesz zapisu na newsletter.
To zależy. Jeśli landing powstał tylko na potrzeby kampanii reklamowej, nie zawiera pełnej oferty i nie ma wartości SEO – lepiej dodać tag noindex. Uchroni to stronę przed przypadkowym znalezieniem jej przez użytkownika z wyszukiwarki i przed powielaniem treści (duplicate content). Wtyczką Simple SEO Improvements ustawisz to jednym kliknięciem. Z kolei jeśli landing jest stałym elementem oferty – jak strona kursu czy e-booka – warto go indeksować.
Landing page na przykładzie strony sprzedażowej kursu online o WordPressie dla projektantów.
Strona one page to rozbudowana wizytówka online, ale… na jednej stronie. Wszystkie najważniejsze informacje – o Tobie, o ofercie, najważniejsze cechy czy korzyści, opinie, kontakt – mieszczą się w przewijalnej strukturze. Zamiast przechodzenia do zakładek, użytkownik po prostu scrolluje w dół. One page dobrze sprawdza się dla lokalnych firm, usługodawców bez sklepu internetowego, freelancerów, stron reklamujących najem krótkoterminowy, czyli wszędzie tam, gdzie nie potrzeba rozbudowanej struktury.
Zdecydowanie tak. Jako strona główna lub wizytówka marki powinien pojawiać się w Google i być dobrze zoptymalizowany. To często pierwsze miejsce, które użytkownik znajdzie w wynikach wyszukiwania, więc warto zadbać o metadane, nagłówki i linkowanie. Trzeba jednak mieć na uwadze, że z powodu braku linkowania wewnętrznego, taka strona będzie trudniejsza w wypozycjonowaniu niż klasyczna strona z zakładkami.
Strona one page na przykładzie oferty kancelarii notarialnej w Krakowie.
| Cecha | Landing page | One page |
|---|---|---|
| Cel | Natychmiastowa konwersja | Przedstawienie oferty |
| Menu główne | Brak. Strona nie posiada klasycznego nagłówka z menu, które może rozproszyć użytkownika. Kierunek przeglądania ma być jeden: w dół, bez klikania. | Obecne i zalecane razem z logotypem. Menu pracuje na zasadzie linkowania kotwicowego (anchor). |
| Stopka | Brak. Na dole strony można zawrzeć informację o przetwaniu danych osobowych | Obecna. Rozbudowana (składająca się z kilku elementów, jak logo, krótki opis, dane kontaktowe, menu kontekstowe, linki do dokumentów prawnych, nawet zapis na newsletter itp.) |
| Linki | Strona nie posiada linkowania, które mogłoby odwieść użytkownika od czynności głównej, do której kieruje landing | Są. Dla lepszej indeksacji i pozytywnego wpływu na proces pozycjonowania warto je zamieszczać (zarówno wewnętrzne — o ile strona ma więcej niż jedną zakładkę — jak i zewnętrzne) |
| Zakres treści | Jeden produkt np. ebook | Całościowa prezentacja marki |
| Działanie w Google | Często noindex | Zdecydowanie index |
| Źródło ruchu | Reklamy, kampanie reklamowe | Google, social media, wizytówki, reklamy, |
| Użytkownik ma wykonać… | Konkretną szybką akcję (np. kupić, zapisać się na newsletter) | Zobaczyć, przeczytać, zapamiętać, skontaktować się |
| Umiejscowienie | Jako podstrona głównej strony WWW lub w przypadku zapisu na newsltetter stworzony np. w Mailerlite, rzadziej osobna domena | Własna domena, nie jest i nie powinien być zakładką innej strony WWW. To po prostu witryna posiadająca tylko stronę główną |
Z punktu widzenia architektury informacji różnice między landing page a one page są ogromne. Landing page działa w formule „minimum treści – maksimum efektu”, dlatego jego struktura jest płaska, prosta i ukierunkowana na jedno szybkie działanie. Kluczowe informacje muszą się pojawić szybko, w odpowiedniej kolejności: nagłówek, korzyść, opinia społeczna, CTA. Nie ma miejsca na zagłębianie się w szczegóły – każde nadmiarowe słowo to potencjalne rozproszenie. W one page z kolei warstw informacyjnych jest więcej – strona składa się z logicznych sekcji, które układają się w czytelną całość. Użytkownik porusza się po niej jak po mapie – od przedstawienia, przez ofertę, aż do kontaktu. Poruszanie się po niej nie ma być ekspresowe, tylko ma umożliwić klientowi zapoznanie się z ofertą.
Komunikat, jaki wysyła landing page, to: „kup teraz, działaj, to się opłaca”. To język szybkich decyzji – dynamiczny, skoncentrowany na konkretach, obudowany korzyściami i zbudowany tak, by poprowadzić użytkownika za rękę do przycisku CTA. Landing page nie owija w bawełnę. To przekaz „tu i teraz” – krótko, bez dygresji, z celowym naciskiem na emocje, potrzeby i presję czasu („tylko dziś”, „ostatnia szansa”, „zostały 3 miejsca”). Język landing page’a bywa agresywny – ale w rozumieniu marketingowej skuteczności, nie nachalności. Ma wywołać konkretną reakcję, a nie budować długoterminową relację. Często bazuje na silnym CTA, dynamicznych czasownikach, liczbach, dowodach społecznych („ponad 3000 zadowolonych klientek”) i prostych rozwiązaniach („wystarczy jedno kliknięcie”).
One page działa odwrotnie. Jego przekaz to: „poznaj mnie, zobacz co robię, sprawdź, czy Ci pasuję”. To narracja relacyjna, niemal konwersacyjna – zamiast nacisku, zapraszenie do zapoznania się z osobą lub marką. Komunikacja płynąca z one page’a stawia na zaufanie, transparentność i atmosferę „zajrzyj na chwilę i zostań na dłużej”. Jest więcej przestrzeni na osobiste historie, przedstawienie wartości, opinie klientów, portfolio czy zdjęcia z procesu pracy. Taki ton jest spokojniejszy, mniej sprzedażowy, a bardziej informacyjny i emocjonalnie „ludzki”. Dla wielu to sposób na pokazanie: „nie musisz kupować od razu – ale jeśli chcesz się rozejrzeć, zapraszam”. One page nie sprzedaje na siłę. On buduje most, zamiast stawiać billboard Kup teraz.
Podsumowanie
Landing page i one page to dwa zupełnie różne narzędzia – choć oba są „stronami pojedynczymi”. Landing sprzedaje natychmiastowo, one page przedstawia. Landing nie potrzebuje menu ani stopki, za to potrzebuje mocnego CTA. One page to wizytówka – mówi o Tobie i Twojej ofercie, ale nie zmusza do decyzji tu i teraz, ale np do skontaktowania się czy pozostawienia wiadomości. Różni je nie tylko układ, ale też cel, sposób wykorzystania i… to, czy warto je indeksować w Google. Wybieraj mądrze – bo dobra strona to nie ta, która ma wszystko, ale ta, która spełnia swoje zadanie.

Ps. Chcesz wiedzieć więcej o WordPressie i o tym jak tworzyć funkcjonalne, czytelne i skuteczne strony WWW – z przemyślaną architekturą, dobrą obsługą klienta i sprawdzonym procesem współpracy? Nauczę Cię tego!
Sprawdź kurs WordPressPLUS w którym daję Ci wiedzę nie tylko o samym WordPressie, ale także o strategii planowania strony, rozwiewam wątpliwości o technikaliach i pokazuję, jak wygląda proces pracy z klientem! A nawet dam Ci swoją własną checklistę podsumowującą pracę!